Graczem będąc…

Temat: Wznowa - II ścieżka chemoterapii
We wtorek byłam w C.O. Bałam się bardzo, że mnie zwyczajnie wyrzucą, bo z infekcją (grypa) - ale poszło bardzo sprawnie. Mam wznowę - rak płuca lewego niedrobnokomórkowy, płaskonabłonkowy III B, po chemoterapii i radioterapii. Równo minął rok od zakończenia chemoterapii. Teraz dostałam mocne leki na grypę (bo lekarz pierwszego kontaktu z tych "naturalnych"), pełne badania krwi, moczu i EKG, zastrzyk z B12, polecenie brania witamin Vigor w podwójnej dawce i za prawie trzy tygodnie, tj. 16 II na oddział na trzy dni. Poprzednio na chemię dojeżdżałam, mimo że tzw. duża trwała 6-7 godzin, a następnego dnia było płukanie. ż pracowicie wszystko notował "bez zrozumienia", więc teraz przepisuję być może z błędami: NSCMC, CS4, druga linia PLX1, 4 amp. 0,5, 2 cykle chora zakwalifikowana, stan dobry. po drugim cyklu - badania i "od tego zależy, co dalej" Teraz moje pytania - z wielką pokorą i nadzieją na odpowiedź: 1. co znaczą te symbole, tj. co właściwie będę brała? 2. jakie ew. będę miała od razu uboczne, a jakie potem? 3. czy między cyklami będę się na tyle dobrze czuła, by mąż mógł np. pojechać na narty? 4. czy znowu wyłysieję? 5. jeśli tak - to czy przysługują mi jakieś zniżki na perukę? Mam dość chusteczki 6. czy po chemii jest jakaś szczególna dieta (ja jestem owoco i warzywożerna, przy chemii poprzedniej otworzyła mi się stara choroba wrzodowa). Serdecznie wszystkich pozdrawiam
Źródło: forum-onkologiczne.com.pl/forum/viewtopic.php?t=44



Temat: Rak płuc
Witam.Dotychczas byłam biernym uczestnikiem forum,wiele nauczyłam się czytając wasze posty.U mojego taty zdiagnozowano w listopadzie 2008 płaskonabłonkowego raka płuc,dokładnie lewego.Zastosowano chemioterapię ( cystoplatyna+gemzar) ponieważ onkolog stwierdził że jest za póżno na przeprowadzenie operacji z powodu zaatakowanych węzłów chłonnych.Nie ma innych przerzutów na szczęście.Ostatni wlew był początkiem lutego 2009. Po chemioterapii tata miał robioną tomografię płuc która wykazała zmniejszenie się guza na płucu i pomniejszenie zaatakowanych węzłów chłonnych-czyli chemioterapia zadziałała. Dziś tata czuje się bardzo dobrze,ale martwi mnie fakt że onkolog dziś powiedział mojemu ojcu że dopóki czuje się dobrze nic nie będą robić a wcześniej mówił o 6-tygodniowej radioterapii...Już niedługo minie trzeci miesiąc od ostatniego wlewu a lekarze zalecają czekanie...aż guz znów zacznie się powiększać...Proszę o poradę bardzo mocno. Myślałam że skoro chemioterapia zmniejszyła guz to radioterapia byłaby najlepszym rozwiązaniem w tym momencie skoro operacja jest wykluczona.Co robić??Z góry dziękuję za każdą poradę!
Źródło: forum-onkologiczne.com.pl/forum/viewtopic.php?t=306


Temat: płaskonabłonkowy niedr.kom.rak płuc
witam wszystkich! u mojej mamy stwierdzono płaskonabłonkowego niedrobnokomórkowego raka płuc w stadium G2 T3N3M0 . Zastosowano leczenie chemioterapią 6 - 8 cykli w systemie podanie tydzień przerwy podanie 2tyg.przerwy Podanie Icykl Icz. PG DDP 140mg + Gemzar 1800mg , premedykacja nawodnienie z wymuszeniem diurezy, zofran, dexaven, metloclopramid Icykl IIcz. PG Gemzar 1700mg Po zakończeniu III cyklu lekarz prowadzący zapowiedział badanie kontrolne TK i jeśli guz ulegnie zmnijejszeniu ( 7cm )ączona zostanie radioterapia. Obecnie mama jest w trakcie II cyklu i mogę powiedzieć ,że chyba chemia działa w jakiś sposób na nowotwór gdyż uciążliwy kaszel całkowicie ustąpił i mama przestała brać leki przeciwbólowe, bez których wcześniej nie mogła się obejść. Proszę powiedzcie czy zastosowane leczenie to jakaś standardowa opcja dla chorych w tym stanie i czy daje jakieś nadzieje na całkowite wyleczenie.Wiem że wierzyć trzeba ale czy z medycznego punktu widzenia są szanse na cofnięcie się przerzutów z węzłów nadobojczykowych, zmniejszenie guza i ew. szansa na zabieg chirurgiczny?znacie takie przypadki? Mama czuje się dobrze ,oczywiście jest osłabiona ale je normalnie za wyjątkiem pierwszych 2-3 dni (gdy praktycznie nie przyjmuje posiłków) od podania chemii.Potem wszystko wraca do normy. Proszę napiszcie czy Wasi bliscy mieli problemy z zapachem - moja mama np. nie może przebywać nawet 10sekund w pokoju w którym jest skórzany wypoczynek , czy znacie jakiś sposób by temy zaradzić i jakie potrawy tolerowali Wasi bliscy w pierwszych 3dniach od podania chemii? dziękuję z góry za odpowiedzi.
Źródło: forum-onkologiczne.com.pl/forum/viewtopic.php?t=1659


Temat: Rak płaskonabłonkowy płuca z przerzutami
Witajcie, mój Tata (59 lat), ma raka płaskonabłonkowego płuca lewego, powiększone węzły chłonne w przestrzeni zaotrzewnowej, kompresyjne złamanie trzonu kręgu Th11, a obecnie pojawiła się żółtaczka.Leży w szpitalu w celu udrożnienia dróg żółciowych.Podejrzewane są nacieki na tylną ścianę żołądka, odźwiernik i dwunastnicę.Tyle udało się ustalić od 15-09-2009.We wtorek 13-10-2009 ma pierwszą wizytę u onkologa i boję się czy zostanie zakwalifikowany do leczenia z uwagi na rozsiany proces nowotworowy... Jest mi Go tak strasznie żal, rak postępuje i rozprzestrzenia się bardzo szybko a on zaczyna cierpieć... Udaję, że jestem silna ponieważ mama z bratem płaczą, a ja im mówię, że musimy walczyć o niego i dla niego, on musi wiedzieć, że jesteśmy z nim i może na nas liczyć. Najgorzej jest kiedy dzieci pójdą spać, choćż jest obok i wspiera mnie (jest lekarzem i to dzięki niemu udało się tak szybko dojść do tego co dzieje się z moim Tatą), łzy same płyną... Jest mi ciężko bo jestem "córeczką Tatusia" i nie mogę się z tym pogodzić. Czy ktoś z Was spotkał się z tak beznadziejnym przypadkiem? Jak wyglądało leczenie? Proszę napiszcie do mnie. Wrotka
Źródło: forum-onkologiczne.com.pl/forum/viewtopic.php?t=647


Temat: prośba o odczytanie wyniku histopatologicznego
Tata został radykalnie zoperowany z powodu raka płuca. Jest to rak płaskonabłonkowy - niedrobnokomórkowy rak płuca. Przerzuty nowotworowe zostały znalezione w węzłach chłonnych wnęki płuca. Komórki nowotworowe zostały również znalezione w naczyniach krwionośnych i naczyniach limfatycznych w bezpośrednim sąsiedztwie nowotworu. Oprócz konsultacji chirurgicznej, wynik powinien skonsultować onkolog. Onkolog może zaproponować tacie leczenie uzupełniające - chemioterapię. Czas pomiędzy operacją i leczeniem uzupełniającym musi być wyważony. Z jednej strony minimum 3-4 tygodnie niezbędne na regenerację po ciężkim zabiegu. Z drugiej strony czas nie może być zbyt długi ze względu na możliwość rozwoju nowotworu. Decyzja jest trudna. Może ją podjąć jedynie onkolog (po konsultacji z torakochirurgiem) i po zbadaniu chorego. Decyzja dotyczy 1. czy podjąć uzupełniającą chemioterapię, 2. jeśli tak to kiedy.
Źródło: forum-onkologiczne.com.pl/forum/viewtopic.php?t=1190


Temat: rak płaskonabłonkowy c.d
Tak czytam, czytam - i się boję. Ja od 1 IX zaczęłam brać Stimuvax - najpierw co tydzień, potem co 6 tygodni. Robiłam oczywiście badania przed - ale wszystko podobno było OK (na twarz, bo żadnych nie widziałam), tj. po radykalnej chemioterapii i radioterapii z dużego raka płaskonabłonkowego niedrobnokomorkowego płuca lewego III B zostało ok. 2,5 cm. w przekroju. Dopiero w I przy badaniu kontrolnym wyszła na tomografii wznowa - więc Stimuvax przerwano, idę na II ścieżke chemii. Ale... Ale od samego początku ja mówiłam, że bolą mnie dwa dolne żebra. Szczególnie, gdy kaszlę, kicham, ruszam się, albo naciskam. Musiałam zrezygnować z noszenia stanika, bo dolna jego część powoduje ból. Zawsze opukiwano mnie z tyłu, na moje skargi skierowano na mammografię, która okazała się OK. Czy jest możliwe, że coś mam nie tak, a nie jest to ból okołoonkologiczny (jak to mądrze mówią)? Bo rak jest w górnej części płuca. Nie miałam żadnych tak skomplikowanych badań, jak cleo opisujesz, tylko tomografie głowy i klatki piersiowej przed I września, a teraz tylko płuc (wąsko). O scyntygrafii nawet nie wiem. Pozdrawiam serdecznie acz z dużym lękiem
Źródło: forum-onkologiczne.com.pl/forum/viewtopic.php?t=89


Temat: plaskonablonkowy rak pluca, przerzuty do kosci
Witajcie, jestem tu pierwszy raz. Nasza historia w skrocie: plaskonablonkowy pluca prawego wykryty u mojego Taty w styczniu 2009. Mylnie zdiagnozowany jako drobnokomorkowy, 3 wielkie chemie, poprawna diagnoza i operacja calego prawego w kwietniu. kilka miesiecy spokoju i w rocznice wykrycia guza w plucach okazalo sie ze Tata mial przerzut guza do mozgu. Udana operacja, Pet pokazal czyste cialo. Niestety Tate od 3 tygodni bardzo bolalo biodro i udo. Zrobilismy rentegn, na ktorym nic nie wyszlo i rezonans magnetyczny, wykazujacy liczne drobne ogniska w szpiku. Na wtorek mamy umowiona scyntografie w Bydgposzczy zeby sie upewnic. Pytanie co potem??? Neurochirurg mowi, ze moznaby operowac zaatakowana czesc, na co onkolog sie oburza i mowi w zadnym razie iz to nic nie da. (podaje przypadek ze szpitala w slupsku, gdzie kiedys amputowano kobiecie reke by ulzyc jej w bolu, nic to nie dalo a kobieta zmarla bez reki) Onkolog radzi radioterapie. Pytanie co nam da wieksza szanse jesli nie na wyleczenie taty to na dlugoletnie przezycie, wlewy izotopowe czy miejscowa radioterapia??? Nie wiem czy wlewy wchodza w gre przy tym rodzaju raka, ale jesli tak o bedziemy o nie walczyc jesli sa lepsze niz miejscowa radioterapia. Tata ma 60 lat i wiadomo jak jest, zdaniem niektorych lekarzy nie ma co wyrzucac pieniedzy i zbywaja byle czym, jesli czymkolwiek. Z gory dziekuje za odpowiedz.
Źródło: forum-onkologiczne.com.pl/forum/viewtopic.php?t=1400


Temat: Co to za chemioterapia?
Witajcie, Moj tesc 2 lata temu mial wykrytego raka plaskonablonkowego prawego pluca 6x4cm po przejsciu chemioterapii guz zmniejszyl sie do 2x2 cm dostal po tym od razu 30 lamp Podobno leczenie przebieglo pomyslnie i guz jak lekarz stwierdzil jest juz nieaktywny. no i tak 2 lata bez wiekszych oznak az pare tyg. temu po TK klatki piersiowej stwierdzono powiekszenie guza do wielkosci 6x4 cm. Ten sam lekarz co leczyl Tescia za pierwszym razem chemioterpaia stwierdzil ze nie jest tak zle bo nie ma przerzutow i trzeba powtorzyc chemie i przypisal: Pabi-Dexamethason. Syntet.hormon kory nadnerczy z grupy glikokortykosteroidow. Nie widzialem ani nie slyszalem co doktor powiedzial wiec nie wiem czy tesc nie przekrecil czegos ale podobno chemia, ktora ma brac nazywa sie DEXAMETHASON, Dzien wczesniej przed chemia w trkacie i dzien po ma tez tesc brac 2x8 tabletek Dexamethason. czy cos mozecie mi powiedziec na temat tej chemii czy to wogole chemioterapia skoro lek to tylko steryd? chemia ma zaczac sie 3 grudnia. Czy sadzicie ze tesc pomylil cos z nazwami odnosnie nazwy tej chemioterapii bo Dexamethason z tego co czytalem to raczej lek oslonowy podawana w trakcie wlasciwej chemii ale chemii nie o nazwie takiej samiej jak tabletki. Bede bardzo wdzieczny za wszelkie informacjie. p.s. wybaczcie mi...
Źródło: forum-onkologiczne.com.pl/forum/viewtopic.php?t=737